Wieczór, mgła zlewa się z gór prosto w lustra stawów, wszystko zszarzało w jednym momencie. Na tle z brudnego nieba widać tylko nitki energetycznych linii zawieszonej na słupach. I nagle w ten zimny bezruch wkrada się łąwica powracających z zimowego wygnania szpaków. Tysiące małych skrzydełek, tysiące małych gardełek wykrzykujących swoje przybycie z dalekiej podróży. Obsiadają te elektryczne nici, wzbijają się w powietrze, plączą się po niebie i znowu wracają.
Na wiosnę każdy powinien chociaż raz poczuć się ptakiem, wypełnić się świergotem, rozwinąć skrzydła i lecieć do zachodzącego słońca.
Nasze kolorowe ptaszyny też noszą w sobie wiosnę:)
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
czwartek, 16 lutego 2012
A kysz, a kysz
Zamykam drzwi za sprawą z ostatniego wpisu. A kysz ,a kysz.
Oczyszczamy atmosferę, wprowadzamy w przestrzeń naszego życia wyciszające kolory, widzisz BIEL, biel, dużo bieli, z której się wyłania fijolet, turkussss, kapka różu...
A na końcu zatańczy dla Was ona, Prima i do tego Balerina:)
Oczyszczamy atmosferę, wprowadzamy w przestrzeń naszego życia wyciszające kolory, widzisz BIEL, biel, dużo bieli, z której się wyłania fijolet, turkussss, kapka różu...
A na końcu zatańczy dla Was ona, Prima i do tego Balerina:)
wtorek, 7 lutego 2012
Spokojny zimowy poranek...
Dzisiaj zaproponuję Wam zabawę pt. ZNAJDŹ RÓŻNICĘ. Na Decobazaarze, gdzie wystawiamy nasze koniki pojawiły się nowe zabawki:
cavallino
I teraz pytanie, co zainspirowało autora? Mam nadzieję, że nie MASIUKI, ale obawiam się, że tak się właśnie stało, gdyż opis pracy odziera "autora" z resztek przyzwoitości. Dlatego mam prośbę do zaglądających na tego blogga, o pomoc w znalezieniu różnic, byc może wtedy przestaną mnie kłuc w oczy podobieństwa.
Dla przykładu pod tym linkiem decobazaar znajdziecie naszego decobazaarowskiego konika i jego opis.
A jeśli ktoś uważa, że zamiast frazy "Projekt, dobór materiałów i kolorystyka to pomysł autorski." wystarczy napisac "Kształ konika oraz dobór kolorów i materiało to projekt autorski." i to załatwi sprawę, to sam sobie wystawia ocenę. A w moich oczach jest ona bardzo surowa.
P.S. Zagadka numer dwa, w powyższym tekście nie pojawiła się dzisiaj pewna literka, tylko jej starsza siostra, obecna też w alfabetach innych krajów. Taki to psikus klawiatury, pojawił się chyba aby mi poprawic humor:)
cavallino
I teraz pytanie, co zainspirowało autora? Mam nadzieję, że nie MASIUKI, ale obawiam się, że tak się właśnie stało, gdyż opis pracy odziera "autora" z resztek przyzwoitości. Dlatego mam prośbę do zaglądających na tego blogga, o pomoc w znalezieniu różnic, byc może wtedy przestaną mnie kłuc w oczy podobieństwa.
Dla przykładu pod tym linkiem decobazaar znajdziecie naszego decobazaarowskiego konika i jego opis.
A jeśli ktoś uważa, że zamiast frazy "Projekt, dobór materiałów i kolorystyka to pomysł autorski." wystarczy napisac "Kształ konika oraz dobór kolorów i materiało to projekt autorski." i to załatwi sprawę, to sam sobie wystawia ocenę. A w moich oczach jest ona bardzo surowa.
P.S. Zagadka numer dwa, w powyższym tekście nie pojawiła się dzisiaj pewna literka, tylko jej starsza siostra, obecna też w alfabetach innych krajów. Taki to psikus klawiatury, pojawił się chyba aby mi poprawic humor:)
czwartek, 19 stycznia 2012
Jako, że wkrótce czeka nas prawdziwa powódź serc i miłości ,a przyczynia się do tego niejaki Walenty, postanowiłyśmy poszukać w naszych zasobach czegoś sercopodobnego. Nasza wersja LOVE, jest troszkę bardziej stonowana:) Ale czy prawdziwa miłość musi zawsze krzyczeć czerwienią?
U nas jest beżowo, trochę różowo, czekoladowo, wiśniowo...UWAGA: podobno Masiukom zdarza się skraść serca swych nowych właścicieli, wszystkich poszkodowanych zapewniamy, że to nie groźni przestępcy, swój łup najczęściej chowają pod siodełkiem. Radzimy rozwiązać, serce skradzione wydobyć, połknąć, wróci na swoje miejsce i będzie odtąd bić mocniej.
czwartek, 22 grudnia 2011
Konik Turkusowe Serduszko.
Sprawniejsze oko dopatrzy się tu świątecznego akcentu. To konik iście grudniowy, gdzie chłodne błękity i turkusy sąsiadują z czerwienią serc, które biją nam przecież mocniej w Wigilijny wieczór. Poinsecja, gwieździsta roślina zakradła się i tutaj. Tak więc, zupełnie nie zamierzenie powstał konik grudniowy.
Mam nadzieję, że zagościł już w jakiejś domowej stajence, że skradł czyjeś serce i głaszczą go teraz ciepłe, dziecięce dłonie.
Mam nadzieję, że zagościł już w jakiejś domowej stajence, że skradł czyjeś serce i głaszczą go teraz ciepłe, dziecięce dłonie.
wtorek, 20 grudnia 2011
czwartek, 15 grudnia 2011
Częściej ludzie trafiają 6 w totolotka:)
Tak pewnie można pomyśleć, patrząc na częstotliwość dokonywanych wpisów na tym blogu:) Doprawdy statystyka jest bezwzględna. Można by pomyśleć, że mam coś do powiedzenia średnio raz na dwa miesiące:P A ja przecież terkoczę bez opamiętania, na temat i nie na temat, tylko przy użyciu mojego zestawu głośno mówiącego, a nie klawiatury. Tylko właściwie, kto się ma tu wypowiadać JA czy MASIUKI?
Dzisiaj będzie mniej gadania ,a więcej oglądania. Grudniowe osiodłane i uskrzydlone powędrowały już w świat.
A ciąg dalszy nastąpi już wkrótce...:)
A jeszcze w klimacie świątecznym, coś z własnego podwórka:)
Dzisiaj będzie mniej gadania ,a więcej oglądania. Grudniowe osiodłane i uskrzydlone powędrowały już w świat.
A ciąg dalszy nastąpi już wkrótce...:)
A jeszcze w klimacie świątecznym, coś z własnego podwórka:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

